Czy zmiany w AB Foods wpłyną na zakład w Nowej Soli?

W ostatnich dniach media biznesowe obiegły informacje o wielkiej rewolucji w koncernie Associated British Foods. Koncern podjął historyczną decyzję o podziale swojego biznesu na dwie spółki – odzieżową i spożywczą. To oznacza, że sieć odzieżowa Primark do końca 2027 roku zostanie wydzielona jako niezależna firma, a pozostała część biznesu spożywczego będzie działać pod dotychczasową nazwą Associated British Foods.

Do tej pory Primark był „perłą w koronie” koncernu Associated British Foods. To jedna z największych i najpopularniejszych sieci odzieżowych na świecie, wywodząca się z Irlandii (tam działa pod nazwą Penneys). W branży handlowej określa się ją mianem giganta „fast fashion” (szybkiej mody). To właśnie ogromne zyski z Primarka przez lata finansowały inne części biznesu grupy ABF. Teraz jednak zarząd uznał, że Primark jest już tak duży i silny, że powinien działać jako całkowicie niezależna firma giełdowa. Decyzja o podziale może wywrzeć silny wpływ na europejski handel i sektor odzieżowy, stąd zrobiło się głośno w sferze biznesu.

Dlaczego to takie istotne? Primark zmaga się z ogromną i wzrastającą presją ze strony platform internetowych, takich jak Shein i Temu, oraz tradycyjnych rywali jak H&M i Zara. Decyzja ma umożliwić Primarkowi prowadzenie bardziej agresywnej walki na trudnym rynku odzieżowym bez obciążenia słabszymi wynikami sektora spożywczego. Nowa spółka spożywcza ABF będzie musiała udowodnić inwestorom, że potrafi zarabiać bez „poduszki finansowej”, jaką dawał Primark.

Choć nagłówki mediów o „ratowaniu firmy”, że znika AB Foods brzmią alarmująco, sytuacja widziana z perspektywy terenów przemysłowych Nowej Soli wygląda znacznie mniej dramatycznie. Choć zapewne najpierw mogliśmy się czytając newsy zastanawiać, czy nasza fabryka zostanie sprzedana i czy ludzie stracą pracę. Oficjalny komunikat zarządu firmy z 21 kwietnia potwierdza, że prawda jest znacznie bardziej poukładana: gigant dzieli się na dwie niezależne części, aby każda z nich mogła lepiej wykorzystać swój potencjał. Wiadomości o „ratowaniu biznesu” dotyczą głównie sfery giełdowej i oddzielenia dynamicznej sieci odzieżowej od bardziej przewidywalnego sektora spożywczego. Biznes składników żywnościowych, w którym specjalizuje się zakład w Nowej Soli, jest uznawany za bezpieczną przystań (safe haven) dla inwestorów.

Co to oznacza dla Nowej Soli? Dla nas to dobra wiadomość – zostajemy w strukturach firmy, która od dekad buduje swoją potęgę na produkcji żywności i składników. George Weston, który obejmie stery w spożywczej części koncernu, wyjaśnia: „Separacja pozwoli na lepsze zrozumienie siły naszego portfolio jako jedynego na liście największych spółek producenta skupionego wyłącznie na żywności”. To jasny sygnał dla pracowników w Nowej Soli – firma chce być liderem w swojej branży, a nie tylko dodatkiem do sklepów z ubraniami.

Z oficjalnych danych wynika, że część spożywcza, której ogniwem jest Nowa Sól, to potężny organizm. FoodCo działa w 52 krajach i zatrudnia ponad 55 tysięcy osób. Choć uwaga mediów skupia się na sprzedaży lub wydzieleniu sieci Primark, zakłady produkcyjne takie jak ten w Nowej Soli stanowią fundament „starego” AB Foods, który ma zostać wzmocniony po restrukturyzacji. Zakład w Nowej Soli może stać się beneficjentem strategii polegającej na konsolidacji produkcji spożywczej w nowoczesnych i efektywnych kosztowo ośrodkach w Europie Środkowej. Dla mieszkańców Nowej Soli słowa komunikatu zarządu to obietnica stabilizacji. Inwestycje w fabryki i nowoczesne technologie są wpisane w strategię nowej-starej grupy AB Foods.

Podsumowując, wielka rewolucja w Londynie okazuje się być logicznym porządkowaniem spraw. Nowosolski zakład nie tylko nie zostaje sprzedany w obce ręce, ale staje się kluczowym elementem nowej strategii Associated British Foods.


Total
0
Shares
Related Posts

Powered by the Tomorrow.io Weather API
Total
0
Share